niedziela, 17 lipca 2016

Jerozolima, dom Kajfasza

Byłam ostatnio tak zajęta pracą, że nie miałam czasu wrzucić ostatniego materiału z Izraela. Ponieważ niedługo rozpocznę nową relację  wakacyjną  to szybciutko wrzucam zaległości. 

Szabat w Jerozolimie to prawdziwa masakra dla turystów. Najlepiej w ten dzień udać się na tereny Autonomii Palestyńskiej lub do dzielnicy chrześcijańskiej. Tak zresztą planowaliśmy  wycieczkę do Galilei, ale z różnych przyczyn nie wyszło. No więc postanowiliśmy posnuć się po Jerozolimie. Prawda jest taka, że można tu być setki razy, a zawsze znajdzie się miejsce, którego się nie widziało. Posnuliśmy się więc za mury starej Jerozolimy. Za bramą Dawida znajduje się słynne wzgórze zwane Syjonem. Na wschodnim zboczu góry wznosi się kościół św. Piotra „In Galicantu” (co oznacza: w miejscu gdzie piał kur). Kościół nie jest stary, został zbudowany w 1931 roku. Istotne jest miejsce, w którym go wzniesiono  to miejsce, gdzie znajdował się dom najwyższego kapłana  Kajfasza, do którego zaprowadzono pojmanego Jezusa, to tu również apostoł Piotr trzy razy zaparł się Jezusa. Pod kościołem wciąż można zobaczyć skały, na których stał dom Kajfasza oraz można zejść do grot-cystern, w których więziony był Jezus. W niektórych miejscach widać pozostałości po oryginalnych mozaikach bizantyjskich.

Kościół św. Piotra „In Gallicantu”

Widok z kościoła "In Gallicantu" na Jerozolimę poza murami (dzielnica Silwan)




Pozostałości z czasów rzymskich

Pozostałości po zabudowaniach przylegających do domu Kajfasza



Oto najważniejszy zabytek w tym miejscu  autentyczne schody, po których prowadzono Jezusa do domu Kajfasza. Schody są oczywiście ogrodzone, nie można po nich chodzić, ale jak widać są w doskonałym stanie

Widok z góry na schody

Kogut  symbol zaparcia się św. Piotra

Widok na okolicę  po lewej stronie widać mury starej Jerozolimy z kopułą meczetu Al-Aksa, po środku Górę Oliwną i Dolinę Cedronu



Przy kościele „In Gallicantu” znajduje się platforma...

...na której umieszczono model Jerozolimy z czasów bizantyjskich



Brak komentarzy: