poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Florencja

Moje ulubione miasta świata to: Kraków, Buenos Aires i Florencja. Miałam szczęście być w nich kilkakrotnie (nie mówiąc już o Krakowie), ale wciąż uważam, że za mało razy, że za mało czasu, że za mało zobaczyłam, że muszę wrócić. Na szczęście udaje się wrócić. We Florencji ostatni raz byliśmy całą rodziną w 2005 roku. Wydaje się, że to było całkiem niedawno, a to już minęło 11 lat! Wtedy czułam niedosyt, bo ze względu na dzieci odpuściliśmy sobie wielogodzinne stanie w kolejce do Galerii Uffizi. Postanowiłam sobie (postanowiliśmy sobie), że jak tu wrócimy, to musimy koniecznie pójść do Galerii Uffizi - jednego z najważniejszych muzeów na świecie. Dlatego cały tegoroczny wyjazd do Florencji był podporządkowany temu punktowi. Reszta to były dodatki. Niemniej uważam, że do Florencji trzeba po prostu pojechać na kilka dni, bo nie da się zobaczyć wszystkiego, a jest tyle do zobaczenia i znów czuję niedosyt. 

Wstajemy o 5.00 rano. Nie dlatego, że to tak daleko, ale żeby stanąć do kolejki do Galerii Uffizi. Do Pistoi jedziemy samochodem (ok. 30 km). Przy dworcu zostawiamy samochód i dalej jedziemy pociągiem kolejne 30 km). Tak nam poradzono, miało być szybciej, taniej i wygodniej. Nie było ani szybciej (pociąg wlókł się niemiłosiernie, zatrzymując w każdej wiosze), ani taniej (za autostradę płaci się ok. 5 euro, my zapłaciliśmy za bilety 2 x 4,40 w jedną stronę).

Wjeżdżamy na stację główną. Z dala widać słynną kopułę Brunelleschiego, symbol Florencji. Na szczęście dworzec jest niemal w samym centrum.  

Kościół Santa Maria Novella

W 10 minut jesteśmy nad Arno 

Po drodze podziwiamy urokliwe kamieniczki nad Arno 

  
Mijamy słynny most złotników, czyli Ponte Vecchio  



Tuż nad Arno znajduje się charakterystyczny budynek Galerii Uffizi. Jak widać, ze względu na sytuację w Europie, wszędzie pełno jest policji i żołnierzy


Stajemy w dwugodzinnej kolejce 


Wzdłuż dziedzińca stoją statuy słynnych twórców włoskiego renesansu

Mój ukochany Dante

W końcu wchodzimy do środka 

Niesamowite sufity 

Poniżej tylko kilka przykładów z arcydzieł, jakie znajdują się w Galerii Uffizi

Doni Tondo (lub Święta Rodzina z  małym św. Janem) Michała Anioła

Narodziny Wenus Sandra Botticellego

Głowa Meduzy Caravaggia

Na dachu Galerii Uffizi znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać symbole Florencji: Palazzo Vecchio z wieżą Arnolfo i kopułę katedry Santa Maria del Fiore

Dzwonnica Giotta i kopuła katedry Santa Maria del Fiore


Widok na Ponte Vecchio z Galerii Uffizi

Po wyjściu z Galerii Uffizi idziemy na Piazza della Signoria, gdzie znajduje się Palazzo Vecchio. Przy wejściu do Palazzo Vecchio kopia Dawida, słynnej rzeźby Michała Anioła.


Portal nad wejściem do Palazzo Vecchio 

Herkules i Kakus – rzeźba Baccia Bandinellego

 Judyta i Holofernes Donatella

Kosma I na koniu Giambologni

Miejsce stracenia Savonaroli

Savonarola został powieszony, a następnie spalony w tym miejscu

Fontanna Neptuna zaprojektowana przez Bartolomeo Ammanatiego





Katedra Santa Maria del Fiore

Dzwonnica Giotta

Drzwi do katedry 

Portal nad wejściem 

Fronton katedry

Katedra jest tak ogromna, że tylko szerokim kątem udało się ją sfotografować w całości

Przed katedrą znajduje się baptysterium Jana Chrzciciela  

Baptysterium Jana Chrzciciela z dzwonnicą Giotta

Baptysterium Jana Chrzciciela i słynne Drzwi Raju, dzieło Lorenzo Ghibertiego (XV w.)

Jako wielbicielka Dantego ruszyłam jego śladami, ciągnąc za sobą znękanego Krzyśka

Ulica Dantego 

Dom-muzeum Dantego, choć tak naprawdę nie ma wiele wspólnego z Dantem. Budynek powstał w XIX wieku ponoć na miejscu dawnego domu Dantego, ale nie jest to pewne.


Tak czy inaczej Dante kochał Florencję i do śmierci cierpiał z powodu wygnania (umarł w Rawennie).

2 komentarze:

Jerry pisze...

No to mieliscie sporo dreptania ale pewnie warto bylo :-)

recoleta pisze...

Właściwie wszystkie najważniejsze zabytki Florencji są blisko siebie, ale gdy temperatura dochodzi do 40 stopni, a wszędzie płynie rzeka turystów, to można się zmęczyć.